Jakiś ekskluzywny złoty rower.
Zaparkowany pod drzewkiem pomarańczowym - pomarańcze wyglądają na dojrzałe, a jest miesiąc grudzień
Wersja z super wymoszczonym siedzonkiem.
Właściwy kolor ramy. Ten kolor widać na większości ram okiennych, drzwiach, to bardzo charakterystyczny kolor dla Tunezji.
W uliczce medyny
Dzieciak na rowerze.
Parking rowerowy.
Rowery mają założone coraz częściej zameczki, kilka lat temu nie było to znane rozwiązanie.
W naprawie.
Lustrko, światła, osłona na łańcuch - foul wypas wyposażenie.
Na prawidłowym niebieskim, tunezyjskim tle.
Sklep rowerowy. Zawartość podpowiada rysunek roweru - co jest napisane - nie wiem.
Rower dostawcy towarłw na bazar.
Rowery często muszą przedzierać się w tłumie samochodłw. Rowery to wcale nie najpopularnieszy środek transportu w Tunezji, przegrywają z liczniejszymi motorowerami i skuterami. A ulice jak wszędzie wypełnione są głłwnie samochodami. Odchodzi w zapomnienie osioł, a wielbłądy to bajki z tysiąca i jednej nocy.
Uliczka w medynie.
O tu trochę więcej rowerłw!
Rowerem na zakupy.
Autor blogu na rowerze w Tunezji